FINAŁ JEST NASZ! | Raków - GKS 4:4, 4:2 k.
Pierwszą okazję stworzyliśmy sobie już na początku spotkania, kiedy czujność Dawida Kudły sprawdził Oskar Repka. W 6. minucie, Oliwier Zych popisał się interwencją po strzale Bartosza Nowaka. W 17. minucie Kudła zmuszony był do interwencji po bardzo dobrym strzale Iviego z rzutu wolnego. 3 minuty później swojego szczęścia głową spróbował Stratos Svarnas. Po chwili akcja przeniosła się pod naszą bramkę, gdzie Erik Jirka strzałem na dalszy słupek bramki pokonał naszego bramkarza.
W 28. minucie dogodnej szansy na podwyższenie prowadzenia nie wykorzystał Nowak. Na 9 minut przed końcem pierwszej połowy przed swoją okazją stanął Jonatan Brunes. 180 sekund później arbiter wskazał na wapno po faulu na Bartoszu Nowaku. Jedenastkę na gola zamienił Arkadiusz Jędrych.
Drugą połowę rozpoczęliśmy najlepiej, jak to możliwe; Jonatan Brunes płaskim strzałem przy prawym słupku bramki pokonał Kudłę, a tym samym dał nam kontakt. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki głową dopadł Bogdan Racovițan i pewnym uderzeniem doprowadził do wyrównania. W 54. minucie, Norweg mógł dać nam prowadzenie, ale tym razem bramkarz nie dał się zaskoczyć.
10 minut później podyktowano rzut karny przeciwko naszym rywalom po zagraniu ręką wewnątrz pola karnego. Tego na gola nie zdołał zamienić Jonatan Brunes, ale Kudła nie miał już szans z dobitką Lamine'a Diaby'ego Fadigi. Na 17 minut przed końcem spotkania, Oliwier Zych uratował nas przed utratą trzeciego gola po próbie Adama Zrel'aka. W końcówce regulaminowego czasu gry nieznacznie głową pomylił się Diaby Fadiga. W doliczonym czasie gry do wyrównania i dogrywki doprowadził Adam Zrel'ak.
Dodatkowe pół godziny gry przyniosło kolejne emocje. W 112. minucie po dośrodkowaniu w pole karne z rzutru rożnego najsprytniej zachował się Leonardo Rocha, który pokonał bramkarza. Po chwili Erik Jirka sprawdził Oliwiera Zycha, ale w kolejnej akcji nasz bramkarz nie miał szans ze strzałem z dystansu Emana Markovicia. Tym samym do rozstrzygnięcia potrzebna była seria rzutów karnych, w której lepsza okazała się nasza drużyna. Dzięki temu 2 maja zagramy na PGE Narodowym!
Raków Częstochowa - GKS Katowice 4:4 p.d., 4:2 k. (0:2, 3:3)
Bramki: Brunes 47, Racovițan 49, Diaby Fadiga 68, Rocha 112 - Jirka 21, Jędrych 41 (k), Zrel'ak 90+4, Marković 116
Raków: Zych - Dawidowicz (86, Arsenić), Racovițan, Svarnas - Ameyaw (86, Tudor), Struski, Repka, Jean Carlos - Makuch (76, Brusberg), Ivi (46, Diaby Fadiga) - Brunes (86, Rocha).
GKS: Kudła - Jędrych, Klemenz (56, Kuusk), Milewski, Wasielewski (80, Borja Galan), Rasak (63, Łukasiak), Nowak, Czerwiński, Wdowiak (63, Marković), Shkuryn (63, Zrel'ak), Jirka.
Widzów: 5500
Sędziował: Karol Arys (Szczecin)
