„Gajowy” nie zagrał i Polacy przegrali z Włochami…

Reprezentacja Polski przegrała z Włochami, ale kibice głównie oczekiwali na występ Macieja Gajosa, który w ostatniej chwili został powołany do kadry. Pomocnik Rakowa nie doczekał się debiutu w narodowych barwach, ale może mieć powody do dumy. – Samo powołanie jest dla mnie wyróżnieniem – przyznaje Gajos.
Reprezentacja Polski przegrała z Włochami, ale kibice głównie oczekiwali na występ Macieja Gajosa, który w ostatniej chwili został powołany do kadry. Pomocnik Rakowa nie doczekał się debiutu w narodowych barwach, ale może mieć powody do dumy. – Samo powołanie jest dla mnie wyróżnieniem – przyznaje Gajos. W poniedziałek Gajos pojawił się na treningu Rakowa, ale wówczas nic nie wskazywało jeszcze na to, że dzień później będzie musiał stawić się na zbiórce reprezentacji Polski. Powołanie do kadry na mecz z Włochami wpłynęło do klubu z Limanowskiego we wtorek. Tego samego dnia, na stadionie przy Limanowskiego biało – czerwoni mieli zaplanowany trening, na którym Gajosa już nie zabrakło. – Nie ukrywam, że byłem zaskoczony powołaniem – zaznacza Gajos. – Dla mnie był to ogromny zaszczyt i wyróżnienie. Tym bardziej, że w kadrze Polski znalazłem się po raz pierwszy. Wcześniej byłem powoływany, ale do kadry śląska – opowiada pomocnik Rakowa. Gajos znalazł się osiemnastoosobowej kadrze meczowej na spotkanie z Włochami, ale na boisku się nie pojawił. – Szkoda, że nie zaliczyłem choć kilkuminutowego występu, ale dla mnie samo powołanie jest już wielką sprawą. Po zakończeniu meczu rozmawiałem z trenerem, który zapewnił mnie że będą pod obserwacją – mówi Gajos. Według piłkarza Rakowa, z przebiegu gry Polacy mogli się pokusić o remis. – Do straty bramki samobójczej byliśmy równorzędnym rywalem dla Włochów. Gdy w drugiej połowie doprowadziliśmy do remisu wydawało się, że utrzymamy wynik. Szkoda, że się nie udało – dodaje „Gajowy”. Częstochowa, 7. września – godz. 16:30 POLSKA – WŁOCHY 1:2 (0:1) 0:1 Hołota (21, sam.) 1:1 Świerczok (47, z rzutu karnego) 1:2 Pettinari (52) POLSKA: Skorupski – Szałek, Kamiński, Zejdler (68. Mikoda), Wszołek – Mroziński, Hołota (68. Golla), Nowosielski, Błąd (64. Pietrzak), Wolski (46. Bereszyński) – Świerczok.