Krzysztof Kołaczyk o przyszłości klubu

W dzisiejszym dniu na antenie Radia FIAT można było wysłuchać wywiadu, jakiego udzielił prezes Krzysztof Kołaczyk na temat najbliższej przyszłości klubu. Wszelkie decyzje dotyczące zawodników zostaną podjęte do środy.

Krzysztof Kołaczyk: Mamy najtrudniejszy sezon, w którym mieliśmy reorganizację drugiej ligi. Niestety nie udało nam się zająć miejsca w pierwszej ósemce, które gwarantowało grę w drugiej lidze. Walczyliśmy do końca, chłopcy zostawili zdrowie na boisku. Niestety wcześniejsze, niepotrzebnie stracone punkty w kilku meczach zdecydowały o tym, że ligę kończymy na dziesiątym miejscu.

Coś ciężko budowaliśmy przez ostatnie cztery lata. Praca ta będzie kontynuowana. W piątek, przed meczem z Bytovią spotkaliśmy się ze sponsorami. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko się utrzymać. Rozmowy ze sponsorami potwierdziły, że bez względu na to, co się stanie, będą z nami. Nasi partnerzy widzą, jaką pracę wykonujemy. Dalej będziemy budować tę drużynę. Bezpośrednio po meczu w niedzielę odbyliśmy bardzo ważną rozmowę z Michałem Świerczewskim, właścicielem naszego głównego sponsora – firmy X-KOM, który zadeklarował, że na pewno nie opuści Klubu w tak trudnym momencie. Wczoraj cały dzień rozmawialiśmy z zawodnikami na temat ich przyszłości i nowych kontraktów.

Bardzo dużo wyjaśni się do środy. Jesteśmy po rozmowach z zawodnikami i umówiliśmy się, że pewne decyzje z naszej strony i ze strony zawodników zapadną do środy. W okresie przygotowawczym na pewno będziemy szukać nowych zawodników. Przede wszystkim szukamy piłkarzy ofensywnych, którzy poprawią naszą skuteczność. Niestety na wiosnę akurat to najbardziej szwankowało. Uważam, że graliśmy dobrą piłkę, ale nie wykorzystywaliśmy wielu sytuacji. Spadek zawdzięczamy tylko własnej nieskuteczności.

Jerzy Brzęczek zostaje i budujemy tą drużynę dalej. Uważam, że Jurek jest jednym z najlepszych trenerów. Naprawdę bardzo dobrze pracuje z zawodnikami. Wiadomo rozczarowanie jest i pretensje ze strony kibiców i do mnie i do trenera Brzęczka, ale trzeba powiedzieć, że ten klub przejęliśmy z półtora milionowym długiem i graliśmy juniorami. Staraliśmy się wtedy za wszelką cenę zbudować drużynę, która pozwoli na to, aby Raków dalej istniał. Mówiono wtedy, że spadek nie będzie tragedią a najważniejsze było, aby klub dalej funkcjonował. Okazało się, że Jurek z tych juniorów zbudował fajną drużynę. Przez pierwsze dwa lata cały czas grali juniorzy i wtedy wypromowaliśmy trzech zawodników do Ekstraklasy, Zacharę do Górnika Zabrze, Gajosa do Jagielloni Białystok oraz Lenartowskiego do Korony Kielce. Ta młoda drużyna była osłabiana cały czas, natomiast dalej budowaliśmy ją w naszych trudnych realiach. Ja jestem dalej jak najbardziej za Jurkiem. Jurek też chce tu być i będzie dalej budował tę drużynę.

Pan Michał Świerczewski, nasz główny sponsor także widzi tę naszą pracę i w pełni nam ufa. Mimo tak trudnych ostatnich dni jestem pozytywnie nastawiony do tego, co będziemy robić dalej, ponieważ wreszcie mamy solidne podstawy. Paradoksalnie akurat teraz, kiedy zaczęło iść ku lepszemu, musiał nam się przydarzyć spadek. Wierzę jednak głęboko, że w przyszłych latach piłka w Częstochowie będzie na wysokim poziomie.