Podział punktów w Krakowie | Puszcza - Raków 1:1

W spotkaniu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy zremisowaliśmy w Krakowie z drużyną Puszczy Niepołomice. Prowadzenie objęliśmy po samobójczym trafieniu Artura Crăciuna, zaś w doliczonym czasie gry wyrównał Łukasz Sołowiej.

W pierwszych minutach większość okazji powstawała ze stałych fragmentów gry; po 180 sekundach od rozpoczęcia starcia, Jin-Hyun zagrał na głowę Mrozińskiego, który nie zamienił swojej szansy na bramkę dla Żubrów. W 7. minucie, Zycha nie zdołał pokonać Crnac mocnym uderzeniem wewnątrz pola karnego gospodarzy. Pod koniec pierwszego kwadransa, bliski wykorzystania chaosu w naszym polu karnym był Zapolnik, którego próbę zatrzymał Kovačević. 

 

Medaliki przystąpiły do ofensywy po tym, jak rywale musieli od 23. minuty grać w osłabieniu wskutek czerwonej kartki dla Evenco za faul na naszej połowie. Po 180 sekundach, piłkę do własnej siatki po wrzutce z lewej strony od Otieno, strzałem głową wpakował Crăciun, dzięki czemu objęliśmy prowadzenie.

 

Nie minęła chwila, a Zych musiał interweniować po kolejnej próbie naszej ekipy w polu karnym Puszczy. W 34. minucie, piłkę do siatki wbił Drachal, jednak asystent dopatrzył się pozycji spalonej Crnaca kilka sekund wcześniej, co spowodowało anulowanie gola. W końcówce pierwszej części meczu, Drachal ponownie stanął przed okazją do strzelenia gola, ale tym razem górą był Zych.

 

Drugą połowę rozpoczęliśmy nienajlepiej, ponieważ boisko po obejrzeniu drugiej żółtej kartki musiał opuścić Tudor. Na pierwszą dogodną okazję w tej części spotkania musieliśmy czekać do 56. minuty; wówczas Puszcza rozgrywała rzut wolny, po którym jeden z zawodników oddał strzał w polu karnym - zbyt łatwy dla nszego bramkarza do obrony. Po chwili, akcja przeniosła się na drugą stronę boiska, gdzie głową piłkę w słupek skierował Kochergin. Dobitki nie wykorzystał natomiast Nowak.

 

W 63. minucie, po błędzie naszej obrony, szczęścia spróbował Zapolnik, ale jego strzał był zbyt nieprecyzyjny, by zaskoczyć Vladana Kovačevicia. Po 180 sekundach, Drachal minął kilku rywali i strzelił po ziemi z okolic 16. metra, zbyt lekko, by Zych nie wyłapał futbolówki. Na 19 minut przed końcem regulaminowego czasu gry, słupek został ostemplowany po raz kolejny, tym razem za sprawą strzału Nowaka.

 

W 87. minucie, bliscy wyrównania byli gospodarze. W przepotężnym zamieszaniu pod naszą bramką, gracze Puszczy oddali kilka strzałów, z czego żaden nie znalazł efektu w postaci gola na 1:1. W doliczonym czasie gry, Damian Sylwestrzak wskazał na wapno po zagraniu ręką w polu karnym przez Racovițana. Jednastkę na bramkę zamienił Sołowiej. Chwilę później, naszego bramkarza do pracy zmusił Tomalski.

 

Puszcza Niepołomice - Raków Częstochowa 1:1 (0:1)

Bramki: Sołowiej 90+2' (k) - Crăciun 26 (sam)

 

Raków: V. Kovačević - Racovițan, Arsenić (68, Pestka), Svarnas - Tudor, Kochergin, Berggren, Otieno - Drachal (72, Jean Carlos), Nowak (90+3, Yeboah) - Crnac (68, Zwoliński).

Puszcza: Zych - Crăciun (46, Sołowiej), Revenco, Wojcinowicz - Mroziński, Jin-Hyun, Stępień (74, Walski), Serafin (46, Siemaszko), Hajda (82, Tomalski) - Zapolnik (78, Majchrzak).

 

Żółte kartki: Tudor 2x

Czerwone kartki: Evenco (23. minuta, Puszcza, za faul) - Tudor (49. minuta, Raków, za dwie żółte)

 

Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław)