[Raków II] Po walce do końca zagramy w finale baraży!

Po emocjonującym starciu drugi zespół Rakowa Częstochowa wyszedł zwycięsko z konfrontacji z Ruchem Zdzieszowice w półfinale baraży o awans do 3. Ligi. W finałowym starciu Medaliki zagrają u siebie ze Stilonem Gorzów Wlkp.

Gospodarze od pierwszych fragmentów spotkania usiłowali przedrzeć się w nasze pole karne za pomocą długich podań. W 5. minucie do jednego z nich dopadł Cyprian Szulczewski, jednak Oskar Mucha dogonił napastnika Ruchu i zabrał mu piłkę. 

 

Drugą groźną sytuację zawodnicy z Opolszczyzny wykreowali w 17. minucie. Po szybkim kontrataku w sytuacji do strzału znalazł się Dariusz Zapotoczny. Napastnik gospodarzy spróbował z linii pola karnego, ale Oskar Kubik pofrunął i sparował futbolówkę na rzut rożny. Dobry początek meczu piłkarze Ruchu zwieńczyli golem. W 18. minucie Cyprian Szulczewski ograł Oskara Muchę i wykorzystał sytuację sam na sam z Oskarem Kubikiem. 

 

W 22. minucie pierwszą okazję stworzyli podopieczni Michała Mizgały, którzy mieli wprawdzie przewagę w posiadaniu piłki, lecz w ich grze było także dużo niedokładności. Oskar Mucha podszedł do rzutu wolnego w okolicy 40. metra i posłał potężny strzał w kierunku bramki Adama Jurewicza, ale niestety zabrakło celności.

 

W 30. minucie bliski wyrównującego gola był Jerzy Napieraj. Jego główkę w fantastycznym stylu obronił jednak Adam Jurewicz. W końcówce pierwszej połowy ponownie z rzutu wolnego próbował Oskar Mucha. Niestety i w tym przypadku strzał minął słupek bramki Ruchu Zdzieszowice.

 

Po zmianie stron na boisku pojawili się Antoni Kociniewski i Dawid Pietruszka, a podopieczni Michała Mizgały spieszyli się w walce o bramkę na 1:1. W 52. minucie Jan Mordaka strzelał ze stojącej piłki, ale chybił o kilka metrów. Upragniony gol wyrównujący stan rywalizacji padł w 61. minucie. Kacper Kotala wbiegł w "szesnastkę" Ruchu i celnie uderzył, bramkarz interweniował, a do dobitki najszybszy był David Kabala, dla którego był to 14. gol w sezonie. 

 

W kolejnym fragmencie gry gospodarze myśleli już głównie o wytrzymaniu do konkursu rzutów karnych, a ekipa Michała Mizgały próbowała iść za ciosem i zdobyć rozstrzygającą bramkę.

Stało się to na trzy minuty przed upływem regulaminowego czasu gry! Kacper Kotala zszedł do środka i z okolic 20. metra wymierzył idealnie pod poprzeczkę bramki Ruchu, by po chwili utonąć w objęciach kolegów. Zespół ze Zdzieszowic zebrał się do ostatnich ataków, ale nie był już w stanie nic zdziałać. Medaliki natomiast mogli przypieczętować zwycięstwo trzecim golem, ale w doliczonym czasie gry najpierw niecelnie głową uderzał Reece Dziedziński, a chwilę później poprzeczkę obił David Kabala. 

 

Ostatecznie po emocjonującej rywalizacji to nasz zespół okazał się o jedną bramkę lepszy i w nadchodzącą środę zagra przed własną publicznością o awans do 3. Ligi. Przeciwnikiem w finale baraży będzie Stilon Gorzów Wlkp., który po rzutach karnych pokonał Piasta Żmigród.

 

– Bardzo trudne spotkanie. Nie do końca wytrzymaliśmy je emocjonalnie, dlatego ta pierwsza połowa wyglądała na zdecydowanie niższy poziom niż to, co prezentowaliśmy w trakcie sezonu. Cieszę się, że po pewnych korektach w szatni, pewnych zmianach personalnych wrócił duch zespołu i zagraliśmy tę drugą połowę już tak, jak chcieliśmy, czyli na własnych zasadach. Oczywiście warunki były bardzo trudne. Przeciwnik postawił się bardzo dobrze i musieliśmy się głowić na tej długiej trawie, jak kreować sytuacje, ale póki graliśmy prostą grę, prostymi środkami dostawaliśmy się do pola karnego, to udało nam się zwyciężyć to spotkanie – podsumowuje mecz z Ruchem Zdzieszowice Michał Mizgała.

 

Ruch Zdzieszowice - Raków II 1:2

Bramki: Szulczewski (18') – Kabala (61'), Kotala (87')

 

Raków II: Kubik, Całko, Mucha (46. Kociniewski), Napieraj (73. Chruściński), Kotala, Karmelita (57. Bandura), Kucharczyk, Bród (63. Kurasiński), Mordaka (66. Reece Dziedziński), Małota (46. Pietruszka), Kabala.