Szósta wygrana z rzędu! | Zagłębie - Raków 0:2
W pierwszej połowie nie brakowało sytuacji bramkowych zarówno z jednej jak i drugiej strony. W 3 minucie Tomasz Pieńko popędził w stronę bramki Rakowa, ale został powstrzymany przez Stratosa Svarnasa. Chwilę później w dobrej sytuacji znalazł się Matej Rodin, który z bliskiej odległości trącił piłkę głową. Po 8 minutach gry ponownie zagroziło Zagłębie. Marcin Listkowski wbiegł w pole karne, ale zbyt długo zwlekał z podjęciem decyzji i ostatecznie uderzył niecelnie. Kontry gospodarzy były niebezpieczne. Jedna z nich zakończona strzałem z dystansu odbiła się od słupka, a za moment Damian Michalski uderzył głową obok bramki.
Raków też miał swoje sytuacje. Ivi Lopez przytrzymał piłkę w polu karnym i zdecydował się na techniczny strzał, ale nie była to celna próba. W 29 minucie w swoim stylu Vladyslav Kochergin uderzył z dystansu i mało brakowało, by zaskoczył Dominika Hładuna. Strzału z dystansu spróbował także Ivi, którego uderzenie po rzucie wolnym zostało zablokowane, a dobitka poleciała tuż obok słupka. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy, ponownie huknął Kochergin. Piłka zmierzała w światło bramki, lecz została jeszcze przyblokowana przez defensora gospodarzy. Tuż przed gwizdkiem sędziego kończącym pierwszą częśc gry, do interwencji po strzale Adama Radwańskiego został zmuszony Kacper Trelowski.
Po przerwie Raków rzucił się ponownie do ataku. Już na samym początku drugiej odsłony, Brunes oddał niecelny strzał. Od 49 minuty podopieczni Marka Papszuna grali w przewadze jednego zawodnika. Po faulu na Jeanie Carlosie, drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartka ukarany został Damian Michalski. Zagłębie się zamurowało, a Raków usilnie szukał sposobu, by rozbić defensywę gospodarzy. W 56 minucie sporo miejsca w polu karnym miał Gustav Berggren. Strzał środkowego pomocnika został zablokowany.
Zaskoczyć Hładuna strzałem z ostrego kąta spróbował Ivi, ale golkiper Zagłębia skutecznie interweniował. W 74 minucie zagroził zespól prowadzony przez trenera Leszka Ojrzyńskiego. Silny strzał Kolana, minimalnie minął bramkę strzeżoną przez Trelowskiego. Szybko przenieśliśmy sie na drugą stronę boiska, gdzie sporo problemów Hładunowi sprawił strzał Jesusa Diaza. Następna akcja, to niecelny strzał Petera Baratha. Kolejna sytuacja, została już zakończona golem dla Rakowa. W 78 minucie na listę strzelców wpisał się Jonatan Brunes. W doliczonym czasie gry gola dołożył Patryk Makuch, sprawiając spore problemy Hładunowi, który nie zatrzymał strzału napastnika Rakowa.
Zagłębie Lubin - Raków Częstochowa 0:2 (0:0)
Bramki: Brunes 78', Makuch 90'
Raków: Trelowski - Tudor, Rodin (67, Barath), Svarnas - Jean Carlos, Otieno (60, Diaz) - Berggren, Kochergin (86, Mosór) - Ivi (67, Rocha), Amorim - Brunes (86, Makuch).
Zagłębie: Hładun - Michalski, Ławniczak, Dąbrowski (86, Makowski), Corluka, Wdowiak (51, Jach), Radwański (86, Kurminowski), Pieńko (55, Szmyt), Nalepa, Kolan, Listkowski (55, Kłudka).
Żółte kartki: Dąbrowski, Michalski - Kochergin, Rodin, Berggren, Tudor
Czerwona kartka: Michalski (48, druga żółta kartka)
Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)